Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi ankaj28 z miasteczka Kudowa-Zdrój. Mam przejechane 15104.70 kilometrów w tym 5565.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 11.11 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

2013 r.:
button stats bikestats.pl
2014 r.:
button stats bikestats.pl
2015 r.:
button stats bikestats.pl
2016 r.:
baton rowerowy bikestats.pl

Dzienne odwiedziny bloga:

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy ankaj28.bikestats.pl
  • DST 30.00km
  • Teren 13.00km
  • Czas 02:15
  • VAVG 13.33km/h
  • HRmax 175 ( 97%)
  • HRavg 139 ( 77%)
  • Kalorie 1300kcal
  • Podjazdy 550m
  • Sprzęt Lycan
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Taszów-Borova

Sobota, 26 kwietnia 2014 · dodano: 28.04.2014 | Komentarze 4

Druga wycieczka tego dnia. Po rozgrzewce z Wiktorem na Bukowinę tempem 7-8 km/h czułam lekki niedosyt, a ponieważ Bogdan wybierał się na rower, więc postanowiłam przejechać się z nim. Przed domem czekała na nas niespodzianka w postaci Agi przygotowanej na przejażdżkę, z odpowiednim sprzętem i nastawieniem. Superancko, tylko biedna nie wiedziała co ją czeka.

Bogdan wybrał trasę: górkami przez ul. Słoneczną (tam mi Mundek odmówił współpracy i znowu nie mam trasy)
Słonecnza
Kudowa z
Kudowa z "lotu ptaka".
Bodzio na podjeździe
Bodzio na podjeździe między Jeleniowem a Lewinem.
Aga jeszcze zadowolona
Aga jeszcze zadowolona
Lewin
Do Lewina terenem przez pola, tory kolejowe i wylądowaliśmy pod wiaduktem. Tym razem bez dziur w dętkach, ale za to z kompletnym ubłoceniem wszystkiego.
Gdzieś tam
Gdzieś tam na trasie
Kocioł
Z Lewina pojechaliśmy przez Kocioł do Taszowa - oboje chcieli gryźć, ale każde z innego powodu :).
Taszów
Taszów jesienno-wiosennie
Borowa to na pewno
Fantastyczna łąka do Borowej - ciekawe, kiedy w końcu jakiś rolnik nas pogoni?
Poplotkować też kiedyś trzeba
Poplotkować też kiedyś trzeba, niezależnie od tego jak bardzo Bodzio nas popędzał.
Niestety przy tym plotkowaniu czas tak pędził, że trzeba było skrócić plan Bodzia i wrócić żółtym do Ceskiej Cermnej, a potem przez Brzozowie wrócić do Kudowy.
I na koniec, żeby Bodzio miał co robić pozwoliłyśmy mu łaskiwe, aby umył nasze pojazdy
Więc na koniec, żeby Bodzio się już tak nie denerwował,  pozwoliłyśmy mu łaskawie, aby się rozładował i umył nasze pojazdy.
Wycieczka była:
1. Dla mnie rewelacja
2. Dla Bodzia żółwiowo-rekreacyjna
3. Dla Agi traumatyczna - jak otrząśnie się z szoku to może się do nas odezwie :):)



Kategoria Góry Orlickie



Komentarze
ankaj28
| 16:50 poniedziałek, 28 kwietnia 2014 | linkuj Aga:
Rzeczywiście się coś dziwnego wcisnęło - pewnie system mi coś tu napsuł i nie zdążyłam nawet jeszcze zauważyć. Ale Aga rzeczywiście mi towarzyszyła - pozdrawiam więc Ciebie Ago mi nieznana serdecznie i przepraszam za nie do końca moją pomyłkę.

Ania:
Ja ją zapraszam i namawiam cały czas, ale to była jej pierwsza wyprawa w tym roku.
anamaj
| 16:35 poniedziałek, 28 kwietnia 2014 | linkuj Super, zapraszamy Agnieszkę do wspólnego kręcenia, gdy już do siebie dojdzie:)
Aga
| 16:32 poniedziałek, 28 kwietnia 2014 | linkuj Macie pomyłkę w nicku wpisując uczestników wycieczki.
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa isiez
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]