Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi ankaj28 z miasteczka Kudowa-Zdrój. Mam przejechane 12818.77 kilometrów w tym 5565.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 11.35 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

2013 r.:
button stats bikestats.pl
2014 r.:
button stats bikestats.pl
2015 r.:
button stats bikestats.pl
2016 r.:
baton rowerowy bikestats.pl

Dzienne odwiedziny bloga:

Moje rowery

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy ankaj28.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w kategorii

Góry Kamienne

Dystans całkowity:86.00 km (w terenie 68.00 km; 79.07%)
Czas w ruchu:08:28
Średnia prędkość:10.16 km/h
Maksymalna prędkość:37.50 km/h
Suma podjazdów:2550 m
Liczba aktywności:2
Średnio na aktywność:43.00 km i 4h 14m
Więcej statystyk
  • DST 43.50km
  • Teren 35.00km
  • Czas 04:10
  • VAVG 10.44km/h
  • VMAX 35.00km/h
  • Podjazdy 1200m
  • Sprzęt Canyon
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Strefa mtb Osówka

Sobota, 19 września 2015 · dodano: 24.09.2015 | Komentarze 0

Jak przestępca wróciłam na miejsce przestępstwa, czyli na Rybnicki Grzbiet. 1 czerwca 2014 roku było panicznie.

A tym razem?
Lepiej.
Ataku paniki nie było.

Za to był 36%-wy wpych

i 29%-wy zjazd

Byli Ania i Zbychu:

I był Bogdan

Zawitał też Tomasz

A mnie wkurzały niechciane telefony, które trzeba było odbierać. I mieć pretekst do niejechania po wąskim zboczu. :)


I były też głupoty na Stravie, której nie wiadomo jakim cudem wydało się, że to ja najszybciej pokonałam Rybnicki Grzbiet.  Hahahaha.

A najlepiej atmosferę dnia prezentuje Ania poniżej



  • DST 42.50km
  • Teren 33.00km
  • Czas 04:18
  • VAVG 9.88km/h
  • VMAX 37.50km/h
  • Podjazdy 1350m
  • Sprzęt Canyon
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Srefa MTB Mieroszów

Piątek, 31 lipca 2015 · dodano: 09.08.2015 | Komentarze 0

Strefa MTB kusi. Nadeszła pora, żeby sprawdzić jej kolejne odcinki. Padło na Mieroszów. Czarna i zielona z Sokołowska.

Powrót w to miejsce przypomniał trochę mój ostatni wypad w te okolice i trochę miałam obawy, czy znowu nie trafimy na rzekę melafirów. Ale ciekawość to pierwszy stopień do .... zmierzenia się z lękami, więc w drogę.


Czarna trasa nie przypadła mi zbytnio do gustu ze względu na wszechobecne luźne kamienie, utrudniające mi jazdę w sposób masakryczny. Nie lubię i nie polubię takiej nawierzchni i nic na to nie poradzę. Poza tym widać, że mało kto zagląda na czarną trasę, bo w chaszczach ciężko ścieżkę odnaleźć. Zjazdy zaskakująco strome, a podjazdy mocno interwałowe.






Dalej ciągnie się długi szutrowy podjazd, którego szczytem jest Lesista Wielka.
Ostatni szczyt po prawej stronie to Rupertichcky Spicak.




I na tablicy wypatrzyliśmy coś dla siebie...

Na powrocie z trasy wypatrzyliśmy też znajome i tak lubiane widoki.


Druga trasa - zielona - jest dłuższa, ale czy bardziej lajtowa? No nie wiem. Prowadzi starą drogą rowerową i tu przygotowanie tras ograniczyło się chyba do nowych oznakowań na drzewach. Ewentualnie patyków ze wstążkami na łące. Szutrowe drogi, przejazdy przez łąki. Ogólnie ciekawiej, niż na czarnej, ale nie żebym chciała tu za szybko wrócić.

Pitstop w Mieroszowie


I pomysły na nową trasę

Odwiedziny Bike Areny Góry Parkowej -  nie powala i nie zachwyca. Ale zaliczone.
Tyle, że wieżę widać z bardzo daleka.



Dopiero powrót od Nowej Wsi zrobił się interesujący, choć trudny - z masakrycznymi podjazdami.





Na górze zagwozdka: da się zjechać?

Jaaaasna sprawa. :)

Zjazdy jednak były zacne



Ładne pożegnanie z zielonym szlakiem.