Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi ankaj28 z miasteczka Kudowa-Zdrój. Mam przejechane 12818.77 kilometrów w tym 5565.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 11.35 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

2013 r.:
button stats bikestats.pl
2014 r.:
button stats bikestats.pl
2015 r.:
button stats bikestats.pl
2016 r.:
baton rowerowy bikestats.pl

Dzienne odwiedziny bloga:

Moje rowery

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy ankaj28.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w kategorii

Tatry

Dystans całkowity:b.d.
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Maksymalna prędkość:9.50 km/h
Liczba aktywności:2
Średnio na aktywność:0.00 km
Więcej statystyk
  • VMAX 9.50km/h
  • Aktywność Wędrówka
Uczestnicy

Zakopane, Morskie Oko

Czwartek, 2 stycznia 2014 · dodano: 14.01.2014 | Komentarze 2


Po lajtowym Nowym Roku ekipa, która jeszcze nie wyjechała ogólnie wyraziła chęć wycieczki na Morskie Oko. "Drobny" kacyk niektórych i dzieci wśród nas spowodowały, że żadne ambitniejsze trasy nie wchodziły absolutnie  w grę, ale ponieważ chodziło o wspólne spędzenie czasu, a nie zarzynanie kogokolwiek, więc tuptanie asfaltem też okazało się świetną zabawą. Po dojechaniu w dwa auta do Palenicy Białczańskiej i uiszczeniu 20,-złotowej całodziennej opłaty parkingowej  oraz wejściówki na teren TPN-u (8,-zł od osoby!!!) wkroczyliśmy na ceprostradę:
Jest dobrze - na razie wszyscy razem - no prawie
Jest dobrze - na razie wszyscy razem - no prawie, bo z tyłu jeszcze podąża Dorota z Karolem.
Śmigłowiec TOPR-u jednak i w taki dzień był w akcji
Śmigłowiec TOPR-u jednak i w taki dzień był w akcji - a wejścia na szlaki pozamykane.
Tyle, że to niektórych nie odstrasza i potem mamy, co mamy.
Wodogrzmoty Mickiewicza - stały punkt chyba wszystkich możliwych wycieczek
Wodogrzmoty Mickiewicza - stały punkt chyba wszystkich możliwych wycieczek.
Wodogrzmoty - ale jednak są przepiękne i zawsze robią wrażenie
Wodogrzmoty - ale jednak są przepiękne i zawsze robią wrażenie.
Jeszcze 2 kilometry
Jeszcze 2 kilometry, ale zaczyna się ciekawie, bo od tego momentu trasa jest oblodzona i oj, będzie zabawa, będzie się działo ......
W sumie to nawet o tej porze trudno jest zrobić zdjęcie nad Morskim Okiem bez ludzi dookoła
W sumie to nawet o tej porze trudno jest zrobić zdjęcie nad Morskim Okiem bez ludzi dookoła.
Obejść stawu niestety nam się nie udało - warunki oblodzeniowe na trasie trochę nas powstrzymały, Ale z powrotem też było wesoło:
zejść 2 km po lodzie to była przygoda.
Halny zrobił tutaj swoje
Halny zrobił tutaj swoje, zresztą wcześniej na dojeździe też takie widoki były. 
I przez około pół kilometra taki właśnie
I przez około pół kilometra taki właśnie "wiaterek" pomagał nam zejść - nie powiem zrobiło się przez chwilę nieprzyjemnie.
Kra, kra :)
Kra, kra :)
Panoramka Morskiego Oka
Panoramka Morskiego Oka.
Trasa: 18 km, Prędkość max: 9,5 km/h, Czas przejścia: 3:30
Kategoria Treking, Tatry


  • Czas 02:30
  • VMAX 8.50km/h
  • Aktywność Wędrówka
Uczestnicy

Zakopane Gubałówka w Sylwestra

Wtorek, 31 grudnia 2013 · dodano: 07.01.2014 | Komentarze 3

Dzień drugi to oczywiście ostatnie zakupy sylwestrowe, w związku z czym podzieliliśmy się na trzy grupy i punkt zborny określiliśmy na Gubałówce, a to z jednego prostego powodu: była bardzo blisko i z jednej strony domu widać było Giewont, a z drugiej właśnie Gubałówkę. Wiadomo było, że nawet dzieciaki dadzą radę, poza tym była okazja "zaliczyć" to, czego nie chciałam w sierpniu, bo szkoda było czasu i nerwów na totalną komerchę w lecie. Teraz ludzi było zdecydowanie mniej, choć wcale nie mało, komercji też jakby mniej, a i "klapkowiczów" nie było widać.
Po letniej zaprawie rowerowej droga asfaltem wydawała się niemal płaska, choć tętno podskoczyło i ciepło też się zrobiło. Jednak tak się wydawało tylko mi i Bogdanowi, bo Marek i Aga (czyli mój brat z żoną) trochę na nas pomstowali za zbyt duże tempo. No ale po spacerku z dnia poprzedniego trzeba było sobie choć trochę odbić podeszwy. Aga odbiła pięty i trzeba ją było potem ratować plasterkami compeed, bo normalne nie pomogły. Wiktora za to "odbiliśmy" od grupy ucieczkowej na szczycie Gubałówki. Tam z kolei okazało się, że 6 dorosłych nie dało rady 10-latkowi, czyli Wiciowi, któremu też góra wydawała się mała, a reszta szła za wolno. Usprawiedliwieniem były oczywiście pozostałe dzieciaki.
A to była nasza nagroda za brak śniegu. Widoki niesamowite i aż żal było, że nie damy rady tam dotrzeć podczas tego wyjazdu.
Sztandarowy symbol Gubałówki, który niewielu zauważa - Polonia Restituta
Sztandarowy symbol Gubałówki, który niewielu zauważa - Polonia Restituta © cerber27
Historia tej rzeźby ciutkę przypomina historię rzeźby Panny z misą w Parku w Kudowie - obie były symbolami swoich miejsc i obie w tajemniczych okolicznościach zaginęły. Tyle, że Statua Odrodzenia Polski "odnalazła" się u konserwatora zabytków i wróciła na swoje miejsce, a nasza panienka skończyła, jako ozdoba prywatnej posesji - a szkoda.

Oczywiście chodzi o szczyty w tle, a nie o lans:)
Oczywiście chodzi o Giewont w tle, a nie o lans:) © cerber27
Żeby nie było - też tam byłam
Żeby nie było - też tam byłam © cerber27
Chłopaki omawiają sposób dostarczenia Agi wyciągiem na dół, a Bogdan zamawia lektykę
Chłopaki omawiają sposób dostarczenia Agi wyciągiem na dół, a Bogdan zamawia lektykę © cerber27
A tu ekipka na powrocie, skrócikiem który wyczaił Wiktor - będą z niego ludzie, a wdzięczność cioci Agi była bezcenna
A tu ekipka na powrocie, skrócikiem który wyczaił Wiktor - będą z niego ludzie, a wdzięczność cioci Agi była bezcenna - gdzieś tam na krechę w dół był nasz pensjonat.
I jeszcze jeden rzut oka na Tatry
I jeszcze jeden rzut oka na Tatry © cerber27
Opis imprezy i spacerku noworocznego oczywiście sobie daruję.

Kategoria Treking, Tatry


  • Czas 04:00
  • Aktywność Wędrówka
Uczestnicy

Zakopane,Zakopane: Słońce, góry i ....... brak śniegu

Poniedziałek, 30 grudnia 2013 · dodano: 07.01.2014 | Komentarze 1


Taki przełom roku to ja rozumiem, śniegu w Kotlinie brak, więc sprawdzaliśmy, czy w zimowej stolicy Polski jest go choć trochę więcej. No niestety na chmurce w niebie urzęduje teraz leniwa Marysia, bo śniegu tam też niewiele znaleźliśmy - co nie zmienia faktu, że wyjazd w grupie jest naprawdę fajną sprawą. Wydawałoby się, że 14 dorosłych i 8 dzieci to już tłum, ale okazuje się, że można być niezależnym w tym "tłoku" i nie trzeba robić wszystkiego z wszystkimi żeby się świetnie bawić.

Poniedziałek - dzień pierwszy: zapoznanie z terenem.
W siódemkę idziemy zwiedzić Krzeptówki, ale cel był jeden: sprawdzić stan stoku na Polanie Szymoszkowej
W siódemkę idziemy zwiedzić Krzeptówki, ale cel był jeden: sprawdzić stan stoku na Polanie Szymoszkowej © cerber27
Wiatrołomy były, ale górale są bardzo sprawni i zorganizowani. W tym dniu doszliśmy jednak do wniosku, że napęd nożny jest w Zakopcu zdecydowanie szybszy, niż mechaniczny.
Drogowskaz dla nieobeznanych, jak na przykład my - lub Rosjanie, któych było tam multum
Drogowskaz dla nieobeznanych, jak na przykład my - lub Rosjanie - których było tam multum © cerber27
No i tak wyglądał stok - Bogdan z Wiktorem i inną częścią ekipy sprawdzili go wieczorem
No i tak wyglądał stok - Bogdan z Wiktorem i inną częścią ekipy sprawdzili go wieczorem, ale nie zrobili zdjęć. © cerber27
Po stokach nie jeżdżę, więc nie wiem czy gdzie indziej też wieszają takie tablice, ale ta przynajmniej jest dowcpina
Po stokach nie jeżdżę, więc nie wiem czy gdzie indziej też wieszają takie tablice, ale ta przynajmniej jest dowcpina © cerber27
W trakcie zwiedzania cmentarza mieliśmy dodatkowe atrakcje
W trakcie zwiedzania cmentarza mieliśmy dodatkowe atrakcje © cerber27

Lans musi być
No i na koniec lans musi być © cerber27

Kategoria Treking, Tatry