Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi ankaj28 z miasteczka Kudowa-Zdrój. Mam przejechane 12818.77 kilometrów w tym 5565.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 11.35 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

2013 r.:
button stats bikestats.pl
2014 r.:
button stats bikestats.pl
2015 r.:
button stats bikestats.pl
2016 r.:
baton rowerowy bikestats.pl

Dzienne odwiedziny bloga:

Moje rowery

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy ankaj28.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w miesiącu

Kwiecień, 2016

Dystans całkowity:432.50 km (w terenie 248.60 km; 57.48%)
Czas w ruchu:39:24
Średnia prędkość:10.98 km/h
Maksymalna prędkość:55.00 km/h
Suma podjazdów:10130 m
Liczba aktywności:12
Średnio na aktywność:36.04 km i 3h 17m
Więcej statystyk
  • DST 73.10km
  • Teren 38.60km
  • Czas 09:27
  • VAVG 7:45km/h
  • Podjazdy 1752m
  • Aktywność Bieganie

kwiecień 2016

Sobota, 30 kwietnia 2016 · dodano: 11.11.2016 | Komentarze 0

1. 02.04.2016 - Trasą GUR z Bartkiem
29,1 km; czas: 4:18:05; 776 m w pinie; 23,8 km w terenie

2. 07.04.2016 - Jeleniów 
12,5 km; czas: 1:11:23; 99 m w pionie; 2 km w terenie

3. 10.04.2016 - Dańczów - Darnków
10,1 km; czas: 1:12:28; 171 m w pionie; asfalt

4. 20.04.2016 - Lelkowa
10,2 km; czas: 1:12:51; 380 m w pionie; 8,2 km w terenie

5. 21.04.2016 - Po oddaniu roweru do serwisu na działkę do rodziców
5,6 km; czas: 0:43:52; 189 m w pionie; 4,6 km w terenie

6. 26.04.2016 - Po mieście
7,6 km; czas: 0:48:33; 137 m w pionie; asfalt
Kategoria BIEGANIE


  • DST 74.40km
  • Teren 25.00km
  • Czas 04:42
  • VAVG 15.83km/h
  • VMAX 55.00km/h
  • Podjazdy 1542m
  • Sprzęt Lycan
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Góry Orlickie

Sobota, 30 kwietnia 2016 · dodano: 06.05.2016 | Komentarze 1


Żeby nie było - dłuższe wycieczki jak najbardziej wchodzą w rachubę.
Początek - Kamień Rubartscha pod Zieleńcem i wjazd na Orlicę.
Cała trójka miała dziś inny dystans, bo każdy wystartował z innego miejsca: Tomek z Bystrzycy, Bogdan spod domu, a ja podwiozłam się autem pod Cihalkę


Przystanek pod Masarykową Chatą i na Velką Destnę.

Potem Anensky Verh i Spalona. Powrót przez Lasówkę.






  • DST 30.00km
  • Teren 10.00km
  • Czas 02:00
  • VAVG 15.00km/h
  • VMAX 38.00km/h
  • Podjazdy 512m
  • Sprzęt Canyon
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Sawanna

Czwartek, 28 kwietnia 2016 · dodano: 29.04.2016 | Komentarze 0




Kategoria Góry Stołowe


  • DST 20.70km
  • Teren 19.00km
  • Czas 02:00
  • VAVG 10.35km/h
  • VMAX 35.00km/h
  • Podjazdy 339m
  • Sprzęt Canyon
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Rodzinna eksploracja Gór Stołowych

Sobota, 23 kwietnia 2016 · dodano: 25.04.2016 | Komentarze 0


Autentyczne zdziwienie, że nadal są w Górach Stołowych szlaki, które odwiedziłam pierwszy raz w życiu. Bo, że Wiktor - no to normalne - ma dopiero 13 lat, ale że JA albo BOGDAN, to już naprawdę dziwne. Ale cóż - w sumie jest to fajna sprawa, że cały czas nas coś potrafi zaskoczyć. 

Wyruszyliśmy z Przełęczy Lisiej na Białe Skały żółtym szlakiem prowadzącym z parkingu poniżej szczytu, a potem zielonym szlakiem  - przecinając po drodze Sekstans - dotarliśmy do Batorowa. Stamtąd kilometr asfaltu i dotarliśmy do Batorówka na ognicho. Stamtąd - po zasłużonej przerwie - do Lisiej Przełęczy i do auta.

Po drodze było kilka zaskakujących wpychów na żółtym szlaku oraz trochę mocno irytujących noszeń rowerów przez powalone drzewa na zielonym. Ale też kilka świetnych odcinków zjazdowych - trudnych technicznie i niebanalnych. 

Wiktor dawał radę, jakby dopiero  wczoraj zsiadł z roweru, a nie w październiku zeszłego roku. 
A oto kilka fotek z wypadu.

Początek żółtego szlaku


Odcinek mocno wpychowy

A potem cudny singielek

Przystanek przed skrętem na zielony szlak



Początek zjazdu zielonym szlakiem do drogi dojazdowej do Sekstansu



A potem walka z drzewami, żeby przenieść rower :)



Ale w końcu zasłużona nagroda nadeszła, a właściwie się upiekła nad ogniskiem






  • DST 23.20km
  • Teren 20.00km
  • Czas 02:00
  • VAVG 11.60km/h
  • VMAX 40.00km/h
  • Podjazdy 595m
  • Sprzęt Canyon
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Jak niewiele do szczęścia trzeba: w końcu mam regulowaną sztycę

Środa, 20 kwietnia 2016 · dodano: 24.04.2016 | Komentarze 0

W końcu i ja mam to cudeńko !!!!!!!
Nie było to wcale takie oczywiste, żeby dobrać odpowiedni rozmiar.

Jedyny rozmiar pasujący do ramy XS Canyona  to  Kind Shock Dropzone 30,9/125/385 z zewnętrznym prowadzeniem linki.
Na ten moment to jedyny dostępny dla mojego roweru model. 

W trakcie nauki wjeżdżania na kładki za mocno dobiłam koło, co skończyło się snakem w przednim kole i sprowadzeniem roweru z czerwonego szlaku. Buuuu. 






Kategoria Góry Stołowe


  • DST 27.30km
  • Teren 25.00km
  • Czas 02:50
  • VAVG 9.64km/h
  • VMAX 35.30km/h
  • Podjazdy 835m
  • Sprzęt Canyon
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

SG 2/2016: ABCC

Niedziela, 17 kwietnia 2016 · dodano: 24.04.2016 | Komentarze 0

Tym razem na Srebrnej umówiliśmy się z Kubą i Profesorem. Na miejscu oczywiście już były inne ekipy i tylko jeden bus. Jeszcze tak do końca nie jestem przekonana do podwózki - choć z drugiej strony nie mam nic przeciwko - dlatego dwa wjazdy wykonałam na własnych kołach: jeden asfaltowy, drugi terenowy. 
A:
B:
Po drodze musiałam się zatrzymać, bo mi klucze wypadły z plecaka, więc tym bardziej jestem zdziwiona, że wykroiłam dotychczas swój najlepszy czas zjazdu z B. Ale zaczyna mi na tym odcinku przeszkadzać brak umiejętności skakania.
C:
Profesor zjechał ściankę - ja znowu nie! 
C:
Płynnie - pierwszy raz bez żadnych przystanków po drodze - wyszło dobrze.










  • DST 53.20km
  • Teren 35.00km
  • Czas 04:14
  • VAVG 12.57km/h
  • VMAX 40.00km/h
  • Podjazdy 1256m
  • Sprzęt Canyon
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Czerwony szlak z Karłowa do Pasterki- Ostra Góra - Czerwony do Jakubowic

Sobota, 16 kwietnia 2016 · dodano: 24.04.2016 | Komentarze 0




Kategoria Góry Stołowe


  • DST 18.00km
  • Teren 10.00km
  • Czas 01:43
  • VAVG 10.49km/h
  • VMAX 35.00km/h
  • Podjazdy 603m
  • Sprzęt Canyon
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nowość w Błędnych Skałach

Piątek, 15 kwietnia 2016 · dodano: 15.04.2016 | Komentarze 0


Cała ta trasa sprowadza się do trzech rzeczy:

1. podjazd od domu na IMKĘ - sprawdzić jak to wyjdzie pierwszy raz w tym roku. Czas gorszy o 10 minut, niż na koniec sezonu poprzedniego choć mam nadzieję, że szybko to nadrobię.
Czyli 5,8 km w czasie 40:25 asfaltowym podjazdem kategorii 3 o średnim nachyleniu 5% terenu.

A na IMCE? Parkingu brak - zniknął w hałdach potwora, który pokrywał będzie Skalniaka. Obłęd i coś strasznego - druga Jagodna tam będzie i nie podoba  mi się to. 

2. podjazd do wejścia na Błędne Skały. Po to, żeby w końcu spróbować i zobaczyć co się da zrobić z żółtym szlakiem prowadzącym do Bukowiny, który de tej pory zaliczaliśmy tylko na piechotę. Oczywiście, że wiem, że tam są schody i to strome - ale przecież nie cały czas. Obczajaliśmy przecież ścieżkę od dołu gdzie by się dało jechać a gdzie niekoniecznie.

Do głowy mi tylko wtedy nie przyszło, że objadę to PIERWSZA - SZYBCIEJ, NIŻ BOGDAN !!!!!!

Mam nadzieję, że migdała skutecznie mu rozhuśtałam - HURAAAA. Kilometr hardcorowego szczęścia, po którym znów wiele rzeczy wydaje się możliwe do zjechania. 






3. Tak się ucieszyłam z tego zjazdu, że jedyne oczywiste wyjście to: czerwony szlak do Jakubowic na deser. Warunki po opadach deszczu nie najlepsze - wiadomo, wszedzie mokro, ślisko i błotniście, ale dół szlaku jakby bardziej suchy.
Choć zjazd nie był na 100% tylko dla samej radości jazdy i powrotu rowerowego na swoje ulubione trasy. 

Kurczę - wystarczy trochę przerwy i znowu wraca ochota na rower i na trasy tak znane i tak cudne. 



  • DST 36.00km
  • Teren 20.00km
  • Czas 03:07
  • VAVG 11.55km/h
  • VMAX 40.00km/h
  • Podjazdy 852m
  • Sprzęt Canyon
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Taszów - Brzozowie

Poniedziałek, 11 kwietnia 2016 · dodano: 14.04.2016 | Komentarze 0


Powiedzmy, że standardowa trasa na początek sezonu.

Podjazd pod Taszów nie wydawał mi się dziś taki sakramencki, jak zazwyczaj. Nawet wyszedł mi KOM - oczywiście do czasu, gdy nie przejadą tamtędy inne bikerki. Nowości - dla mnie - też się znalazły, gdy uprosiłam Bogdana, żeby mi pokazał pętlę brzozowską, zrobioną przez chłopaków z PRO-ALA. Pchając rower do góry trochę pożałowałam chęci poznania nowości, ale już w dół było spoko. Pierwszy raz,więc zwiadowczo i powoli. 

Cieszy mnie też, że robiąc na jednym wypadzie 850 w pionie zmęczyłam się, ale nie umarłam - jak to było w zeszłym roku o tej porze.


  • DST 30.00km
  • Teren 28.00km
  • Czas 03:10
  • VAVG 9.47km/h
  • VMAX 35.00km/h
  • Podjazdy 753m
  • Sprzęt Canyon
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Pierwsze gleby w tym roku, czyli Broumovskie Steny

Wtorek, 5 kwietnia 2016 · dodano: 08.04.2016 | Komentarze 0

Nie stęskniłam się za Broumovskiem, bo nie miałam kiedy. Odwiedzałam je zimą dość regularnie i przebiegłam tam, co tylko mogłam.  Ale czas na rower !!!!!
Na ten moment szkoda było czasu na dojazd rowerowy, więc do Pasterki dotarliśmy autem. 
Odcinek nr 1.:
Pasterka - łąki od Schroniska - żółty szlak - granica
Odcinek nr 2:
granica - Machovski Krzyż - Pański Krzyż
Pętla nr 1:
Bożanowski Spicak

Bogdan zrobił tutaj segment - liczony w całości, jako początek i koniec na Pańskim Krzyżu - co oznacza, że OBOWIĄZKOWY postój na punkcie widokowym również wchodzi w czas. Ale jak się tam nie zatrzymać - dla browara i widoku ????? A potem zjazd żółtym szlakiem. Miodzio.


Pętla nr 2:
TELEWIZORY.
Zdjęć brak. Pierwsza gleba na "moim" kamolu - łańcuch spadł, ale szybka akcja i piec, bo czas leci. Druga gleba na patyku, który jakoś wylazł spod liści (!!!!). A i tak Segment Vodni Zamki zaliczyłam ze swoim drugim czasem 6:57. Najszybsza dziewczyna do tej pory zaliczyła to w 3:28 i myślę, że jest to do ogarnięcia w tym sezonie. W każdym razie będę próbować.
Jestem też zadowolona ze swojego podjazdu powrotnego, bo pierwszy raz w życiu wjechałam go w całości w siodle. Tempo było mało imponujące, ale to nieważne - dałam radę.
Pętla nr 3:
WĄWÓZ.
Bogdan poprowadził nas terenowym dojazdem do chatki, którym jechałam pierwszy raz - świetna alternatywa dla asfaltu.




Powrót na Pański Krzyż skrótem terenowym, a potem kawałkiem asfaltu - Bogdan pojechał obczajać następny kawałek terenowego powrotu na PK - istnieje.

Odcinek nr 3:
powrót do Pasterki - ja do auta, Bogdan na Ostrą Górę itd.